Pisałam już o moich problemach z koszmarami, wywołanych także przez horrory. No, ale ile ich tak na prawdę było, że mogę na nie zrzucać trochę swoje mary?
Szczerze nie jestem w stanie ich zliczyć, nigdy ich jakoś nie zapisywałam, nie pamiętam takze tytułów. Jednak raz postanowiłam je trochę poukładać, niestety nie jestem pewna czy to aby na pewno wszystkie horrory jakie obejrzałam. (link do listy horrorów).
Czemu ich tak dużo, a jednocześnie tak mało? Cóż do teraz pamiętam jak pewnego dnia bawiąc się lalkami w dużym pokoju moją uwagę przykuł Ring, który leciał w TV. Tak samo pamiętam Silent Hill i ten moment, w którym mama zasłoniła mi oczy, ale ja wszystko widziałam. Później miałyśmy z mamą rytuał i codziennie wieczorem oglądałyśmy jeden lub dwa horrory. W pewnym momencie przestałyśmy, ale za to moja kuzynka również lubiła ze mną je oglądać, więc jak nadażała się okazja to cały dzień i część nocy buszowałyśmy w mrocznych klimatach. Kiedy poszłam do gimnazjum sama zaczęlam je oglądać w moim pokoju, później poznałam przyjaciółkę, z którą spotkamy się na wieczorne horrory. Obecnie mam chłopaka, który tak jak i ja daży miłość do horrorów, więc oglądamy je razem.
Teraz jednak oglądam je żadziej i najwyżej dwa na kilka tygodni, albo przez długi czas wcale. Jednak nadal je bardzo lubię, szkoda tylko, że coraz mniej tych dobrych horrorów. Po tylu latach wyrobiłam sobie gust i mimo, ze strasznie się boję na filmie jestemw stanie powiedzieć, że coś było do bani.
Jeżeli będziecie chcieli będę mogła kiedyś rozpisać się bardziej na ten temat i wypisać wam jakie horrory pozostają w moim sercu, a jakie są słabe.
Szczerze nie jestem w stanie ich zliczyć, nigdy ich jakoś nie zapisywałam, nie pamiętam takze tytułów. Jednak raz postanowiłam je trochę poukładać, niestety nie jestem pewna czy to aby na pewno wszystkie horrory jakie obejrzałam. (link do listy horrorów).
Czemu ich tak dużo, a jednocześnie tak mało? Cóż do teraz pamiętam jak pewnego dnia bawiąc się lalkami w dużym pokoju moją uwagę przykuł Ring, który leciał w TV. Tak samo pamiętam Silent Hill i ten moment, w którym mama zasłoniła mi oczy, ale ja wszystko widziałam. Później miałyśmy z mamą rytuał i codziennie wieczorem oglądałyśmy jeden lub dwa horrory. W pewnym momencie przestałyśmy, ale za to moja kuzynka również lubiła ze mną je oglądać, więc jak nadażała się okazja to cały dzień i część nocy buszowałyśmy w mrocznych klimatach. Kiedy poszłam do gimnazjum sama zaczęlam je oglądać w moim pokoju, później poznałam przyjaciółkę, z którą spotkamy się na wieczorne horrory. Obecnie mam chłopaka, który tak jak i ja daży miłość do horrorów, więc oglądamy je razem.
Teraz jednak oglądam je żadziej i najwyżej dwa na kilka tygodni, albo przez długi czas wcale. Jednak nadal je bardzo lubię, szkoda tylko, że coraz mniej tych dobrych horrorów. Po tylu latach wyrobiłam sobie gust i mimo, ze strasznie się boję na filmie jestemw stanie powiedzieć, że coś było do bani.
Jeżeli będziecie chcieli będę mogła kiedyś rozpisać się bardziej na ten temat i wypisać wam jakie horrory pozostają w moim sercu, a jakie są słabe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz