wtorek, 13 czerwca 2017

Choroby przypływające jak tsunami?

Każdy z nas doświadczył kiedyś jakiejś krótkoterminowej choroby, ale zmaga się z jakąś długoterminową. Ja zmagam się z jedną, a w sumie to nie wiadomo czy tylko z jedną.

Gdzieś w 2 gimnazjum zaczęłam mieć dziwne dolegliwości, jakieś bóle, zmęczenie i tym podobne. W trzeciej gimnazjum miałam problemy ze spaniem, ponieważ byłam senna. Przychodziłam do szkoły rano, gdzieś około 7, po czym pokładałam się na krzesłach i przysypiałam. Byłam w takim pół śnie. Nadeszło liceum, a moje objawy się nasilały, stawy mnie bolały, ćwiczenia na WF-ie były z czasem nieprzyjemne, ale to dopiero w 2 liceum. Teraz spałam gdzie popadnie! Jak jechaliśmy na wycieczke pociagiem spałam na krzesłach, statek wycieczkowy = zwijałam się w kłębek i spałam, plac zabaw i ławka = sen, zdarzyło mi się nie wytrzymać na lecji i zamknęłam na chwilę oczy, chociaż dzielnie z tym walczyłam. Zostałam jednak przyłapana i dotarły do mnie mieszane uczucia mojej wychowawczyni, która chciała mi przekazać tym spojrzeniem, że mam nie spać, a jednocześnie z pytaniem czemu się nie wyspałam! Spałam na holu, a jak miałam okazje to na moim chłopaku.

To jeszcze nie koniec zmartwień, po powrocie ze szkoły jadłam obiad i kładłam się spać, po czym budziłam się pod wieczór i robiłam lekcje, a później robiłam coś na komputerze. Później znowu spałam. W końcu zaczęłam się gubić w dniach, bo normalnie się tak nie sypia.

Strasznie szybko się też męczyłam, pod koniec dnia kiedy miałam dodatkowe zajęcia, ledwo dawałam radę dojść do domu z przerwami. Do teraz czasami tak mam, najwidoczniej za mało energii, ale wtedy było to częste i niezależne od pogody. Dodatkowo miałam też ból brzucha z tego co pamiętam, więc brałam tabletki przeciwbólowe w owym czasie.

Lekarz w końcu kazał mi iść na badania w drugiej klasie liceum. Niby nic, a jednak uznała, że troszeczkę coś mam niższe niż powinnam, więc mam iść zbadać się pod innym kątem i tak dostałam się do endykrynologa, zbadano mojego guzka przy tarczycy (spokojnie, wszystko jest oke) i wykryto u mnie Hashimoto. Pani zaczęła przypisywać mi różne dawki, żeby znaleźć odpowiednią, a jednocześnie uświadomiła mnie, że całe moje życie będę musiała brać tabletki. W końcu dobrala mi dawkę i nie muszę już tak często chodzić na pobrania krwi, które ciężko znoaszę (jeżeli chcecie żebym wam opowiedziała jakieś ciekawe historie dotyczące moich wizyt na pobraniu krwi, dajcie znać) oraz wydawać kupy pieniędzy! O tak drodzy państwo, chodziłam prywatnie, bo gdyby było inaczej może ew teraz zaczęto by eksperymentować z moimi dawkami!

Nie chce nawet myśleć jakbym musiala rok czekać aż będę mogła pójść na wizytę. Nie chce nawet myśleć o tym czy bym była przytomna podczas tej rozmowy.

Jeżeli jednak chodzi o moje bóle, to opowiem o nich w kolejnym poście. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochasz podróże? Mam coś dla Ciebie.  Poniżej umieściłam link do strony internetowej, która umożliwia rezerwacje miejsc noclegowych na ...