poniedziałek, 25 września 2017

My big kitty.




Dawno nie pisałam o moim pupilku, a trochę się zmienił. Otóż maluch dostał już dorosłe futerko i sporo urósł, przez jakiś czas nie jadł zbyt wiele, ale teraz wrócił mu apetyt i jest nie do wytrzymania! Tak samo w kwestii zabawy, ale to za chwilę.


Mój maluch waży 2 kg, jest zdrowy, ma za długie pazurki i jest brojny. Ostatnio wskakuje notorycznie do lodówki, podskakuje jak robi się coś do jedzenia i płacze jakby nikt go nie karmił. Tu pasuje "Opowiem Ci smutną historię o tym, że nie jadłem od 2 minut.". Czasem zdarza mu się uciec za drzwi, ale zatrzymuje się piętro niżej i mam nadzieję, że nie będzie miał odwagi zejść niżej, bo nie chciałabym biec za nim z 11 piętra. Do tego w naszym bloku mieszka sporo piesków.


Jeżeli chodzi o zabawę to jest dobrze, do póki nie zechce się rozbrykać, albo jak nikt się z nim nie bawi. Otóż jak jest zabawa to są i pazurki, które kaleczą mi dłonie, więc staram się nie brać mały zabawek by za nimi ganiał. W kwestii kiedy nikt się nie chce z nim bawić, ale on chce zaczyna broić. 

Gryzie, płacze, atakuje mi dłonie, zajada się włosami, lata jak opętany po mieszkaniu, poluje wskakując na nas, ale robi też coś uroczego, przynosi mi zabwki. Ostatnio też zauważyałm, że jak się nachylam by, np.: zawiązać buty on patrzy na mnie, a później skacze mi do twarzy, naszczęście bez pazurów. Skąd to się wzięło? Nie mam pojęcia. Fajne jest to, że aportuje, bo łatwiej rzucić zabawkę i poczekać jak przyniesie. Problem w tym, że jak odchodzę to idzie za mną i daje mi tą zabawkę, bo on chce się bawić dalej. 


Propo grzyeienia to gryzł kable! Jednak czosnek załątwił sprawę, ale kaktusów nie mam jak chronić przed jego zębiskami. Nie wiem co w nich widzi, skoro może jeść sotrczyki, które go nie pokują. Za trawą z dworu jednak nie przepada, może musiałaby rosnąć i wtedy by ją jadł? Już nie mam na niego pomysłów w tej kwestii.


Mimo, że z niego taki urwis to nadal ma plusy. Nigdy nikogo specjalnie nie udrapie, uwielbia głaskanie, daje się nosić, wszędzie dotykać i wita wszystkich przy drzwiach. Jego mruczenie doprowadza każdego do śmiechu i jest typem, który lubi wszystkim towarzyszyć.


Jeszcze ciekawy fakt o nim, nadal nie ma jednolitego koloru oczu, czasami ma takie złote, całkowicie, czasami zielone, ale zdarza się, że ma zielone w złotej obwódce. Jestem ciekawa czy tak mu zostanie.









(Ostatnio dostał nowe zabawki, najbardziej spodobały mu się piórka)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochasz podróże? Mam coś dla Ciebie.  Poniżej umieściłam link do strony internetowej, która umożliwia rezerwacje miejsc noclegowych na ...