Bazyl ma się dobrze, waży trochę ponad 2 kg, je jak opętany i cóż wiele mówić. Diabeł rośnie jak na drożdżach. Uwielbia gryźć, bawić się myszką, którą ciągle gubi, a jego marzeniem jest wyjście na dwór i upolowanie ptaszka. Jego ulubionym daniem są moje kaktusy rosnące w spokoju na parapecie, gdzie uwielbia się wylegiwać, a później bierze się za kable od monitora. Kichał już wcześniej i kicha teraz, ale weterynarz przepisał mu tabletki, a ostatnio był szczepiony. Nienawidzi jeździć samochodem, ale jest już coraz lepiej, nie płacze tak jak kiedyś.
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kochasz podróże? Mam coś dla Ciebie. Poniżej umieściłam link do strony internetowej, która umożliwia rezerwacje miejsc noclegowych na ...
-
Witam! W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć kwestię szamponów, ponieważ mam z nimi niezwyły problem. Kiedyś nie zdawałam sobie ...
-
W ostatnim czasie udało mi się przetestować kolejne dwie maseczki, więc zapraszam was do zapoznania się z moim zdaniem na ich temat. ...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz