Joga kojarzyć się może z czymś prostymi i relaksującym. Faktycznie potrafi taka być, ale w rzeczywistości nie jest tak do końca. Dzieli się ona również na różne poziomy i może być bardziej ekstremalna i wyczerpująca, a także idąca w zupęłni innym kierunku. Jest korzystna dla naszego ciała pod każdym kątem. Ponieważ pracują wszyskie mięśnie, ćwiczy się oddech, zyskuje posturę, lepszą równowagę i wycisza, ale daje także energię. No i najważniejsze w moim wypadku działa dobrze na stawy.
Moją przygodę z jogą rozpoczęła moja babcia, która uczęszcza na jogę już parę dobrych lat. Mnie osobiście spodobał się poziom, ponieważ miałam ograniczone ruchy wielu stawów, a większość osób z grupy piątkowej jest w wieku mojej babci. Później zauważyłam zmiany w moim organiźmie, bo jak kiedyś problemem było ruszanie nadgarstkiem tak teraz robię "kulę" bez problemu. W ziemie lepiej utrzymywałam się na lodzie niż kiedykolwiek i nie spinałam się już tak bardzo, że złapie zająca. - Lodwisko to juz inna bajka. Po około 2 tygodniach nie chodzenia na jogę odczówałam potrzebę pójścia, a skoro moje ciało się tego domaga to znaczy, że jest to dobre.
Co jeszcze może cieszyć to fakt, ze nie potrzeba do jogi sprzętu z górnej półki i masy przyżądów. Kupujesz mate i karnet na zajęcia. Ubierasz się luźno w dres, czy legginsy i zwykłą bluzkę. Lubisz swoje skarpetki to je noś, jak chcesz to je zdejmij, wszystko jest okej. Faktycznie w birzuterii lepiej nie ćwiczyć, ale twoja długość włosów nie ma znaczenia. Chcesz ćwiczyć wrozpuszczonych włosach to ćwicz. Nie będzie Ci to przeszkadzać, a zwłaszcza w pozycjach siedzących.
Mój trener jogi ma zwyczaj mówić, że joga jest do 101 lat, więc spokojnie zamiast chodzić na rehabilitację lepiej pójść na jogę dwa razy w tygpodniu, a nawet jeden raz. Przykładem jest on sam, bo jest w wieku około 60 parę lat, a śmiga na rowerze i wygląda o wiele młodziej.
Gorąco polecam jogę kazdemu, więc juz możecie szukać kogoś w swojej okolicy!
Moją przygodę z jogą rozpoczęła moja babcia, która uczęszcza na jogę już parę dobrych lat. Mnie osobiście spodobał się poziom, ponieważ miałam ograniczone ruchy wielu stawów, a większość osób z grupy piątkowej jest w wieku mojej babci. Później zauważyłam zmiany w moim organiźmie, bo jak kiedyś problemem było ruszanie nadgarstkiem tak teraz robię "kulę" bez problemu. W ziemie lepiej utrzymywałam się na lodzie niż kiedykolwiek i nie spinałam się już tak bardzo, że złapie zająca. - Lodwisko to juz inna bajka. Po około 2 tygodniach nie chodzenia na jogę odczówałam potrzebę pójścia, a skoro moje ciało się tego domaga to znaczy, że jest to dobre.
Co jeszcze może cieszyć to fakt, ze nie potrzeba do jogi sprzętu z górnej półki i masy przyżądów. Kupujesz mate i karnet na zajęcia. Ubierasz się luźno w dres, czy legginsy i zwykłą bluzkę. Lubisz swoje skarpetki to je noś, jak chcesz to je zdejmij, wszystko jest okej. Faktycznie w birzuterii lepiej nie ćwiczyć, ale twoja długość włosów nie ma znaczenia. Chcesz ćwiczyć wrozpuszczonych włosach to ćwicz. Nie będzie Ci to przeszkadzać, a zwłaszcza w pozycjach siedzących.
Mój trener jogi ma zwyczaj mówić, że joga jest do 101 lat, więc spokojnie zamiast chodzić na rehabilitację lepiej pójść na jogę dwa razy w tygpodniu, a nawet jeden raz. Przykładem jest on sam, bo jest w wieku około 60 parę lat, a śmiga na rowerze i wygląda o wiele młodziej.
Gorąco polecam jogę kazdemu, więc juz możecie szukać kogoś w swojej okolicy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz