Witam, pewnie jak większość z was muszę zaplanować co komu kupić na święta. Mimo, że spędzam wigilię w dużym gronie, to kupuję prezenty dla brata, mamy, taty i chłopaka. Przyczyną jest mój budżet, chcoiaż chciałabym obdarować wszystkich. Mam nadzieję, że ten czas, kiedy będzie mnie stać na prezenty dla wszystkich, nadejdzie w niedalekiej przyszłości z powodu mojej prababci, jej zdrowie się pogarsza.
Na szczęście przemyślałam już prezenty dla pewnych osób, więc mogę się z wami nimi podzielić. Jednak warto pamiętać, że dopasowałam je dokładnie pod osoby, którym wręczę prezent. Nie oznacza to jednak, że kogoś to nie zainspiruje.
Dla mamy wybieram puzzle, ponieważ lubi je układać i jest to dla niej pewnego rodzaju odskocznia od świata, a dawno tego nie robiła. Jej marzeniem jest własny dom, więc chcę znaleźć takie puzzle na, których on będzie. Nie stać mnie bowiem na prawdziwy dom, ale chociaż ten może da jej jakąś satysfakcję.
Dla taty pokuszę się o czkoladki w kształcie monet, bo uwielbia on czekoladę! Goni także mocno za pieniędzmi, zawsze jest ich za mało, a że ma własną firmę to ma jeszcze ciężej. Pracuje często w weekendy, sporo wyjeżdża, więc może chociaż ten mały drobiazg spowoduje u niego chwilę radości, a może nawet i sekundę do namysłu.
Dla chłopaka wybrałam skarbonkę, ponieważ zawsze ma problem z pieniędzmi. Podobnie jak mój tata, wiecznie za mało. Nie prowadzi to do kłótni, ale do moich nerwów, gdyż nie umie on oszczędzać. Ja za to jestem typowym chomikiem, zawsze mam, ale jednocześnie nie mam. Odkładam na przyszłosć, by móc być samodzielną w pewnym stopniu.
Dla brata jeszcze nic nie mam, co za wstyd. Jednak jest on sześcioletnim chłopcem, który jest dość wrażliwy. Ma pełno zabawek, które uważam za niepotrzebne, lubi rysować, ale ma nadmiar różnorodnych rzeczy do tego. Moim marzeniem jest by miał w przyszłosći łatwiej niż ja, by się dobrze uczył. Patrząc na to, chcę dać mu coś przydatnego, co pozwoli mu się czegoś nuaczyć. Czy to jest takie proste? Nie. Obecny marketing nie wzbódza mojego zainteresowania, mam przez to problem żeby coś wybrać. Moje wymgania nie nachodzą się z tym co znajduje się w sklepach, a do tego nie jestem na topie w tym "dziecięcym świecie".
Konkluzja dla mnie jest taka, że to nie koniec moich poszukiwań i na pewno coś znajdę, jednak będzie to bardzo trudne. Kto wie jak go zadowlić i czegoś nauczyć? Nawet on tego nie wie do końca.
Zastanawiałm się także nad matą pod miskę dla kota, jednak jest to nie mały wydatek, ale jakże potrzebny dla tego małego syfiarza. Będę szukać dobrych ofert, życzcie mi powodzenia.
Nawiasem mówiąc, tylko ja z moją rodziną bedę wyczekiwać, aż moje zwierzątko przemówi na święta? Możecie się śmiać, ale to dziecinne myślenie pozwala mi powrócić do tych czasów, kiedy na prawdę miałam nadzieję, że kot przemówi w jakiś magiczny sposób.
